1.06.2014

Kobieta Wyzwolona

Kobiety są skomplikowane -  brawo, captain obvious - odkryłaś Amerykę. Osobiście nie traktuje siebie jako "typowej kobiety" ,wiecie, taka Matka Polka, uległa, potulna, gotująca obiadki dla zapracowanego męża ,który - tak nawiasem mówiąc - prawdopodobnie ją zdradza. O nie , nie ,nie. XXI wiek przyniósł nam nowy typ kobiety - osobę niezależną , pewną siebie i zdecydowanie nie kogoś ,kto pozwoli być traktowanym jak szmata. Ups, brzydkie słowo. Wybaczcie. Przeklinam. Czymże jest więc ta "kobieta wyzwolona" ? Gdzie ją spotkamy ? Już odpowiadam. Prawdopodobnie pracuje w jakimś korpo - pnie się po szczeblach kariery - odbywa ważne rozmowy i konferencje na skypie ,ponieważ nie ma czasu na przemieszczanie się po zakorkowanym mieście byle tylko zobaczyć się z kimś twarzą w twarz. Pomiędzy sprawdzaniem e-maili i załatwianiem papierkowej roboty znajduje czas na lunch w modnej dzielnicy ze swoimi równie zapracowanymi koleżankami wypijając a) wodę z lodem i cytryną (ba, trzeba w końcu dbać o swoje piękne ciało ) lub b) mojito (każda pora jest dobra na dobry drink). Po lunchu wraca do swojej pracowni gdzie wypija ohydną kawę z ekspresu i siada za biurkiem załatwiając bardzo ważne interesy z klientami korpo. Ponieważ praca kończy się o godzinie 16 nasza kobieta wyzwolona wychodzi z pracy o godzinie 18. Szybko dostaje się do swojego mieszkanka (również w modnej dzielnicy) i zaczyna rytuał o nazwie chce-być-piękna. Szybki prysznic , depilacja każdego miejsca na ciele ,które tego wymaga ( w miedzy czasie nasza bohaterka wypija jeszcze jednego drinka aby wprawić się w dobry nastrój ) , zaaplikowanie kremu nawilżającego , makijaż , odpicowanie się (czyt. założenie obcisłej sukienki ,która podkreśla każdy atut jej pięknego ciała i Louboutinów), zrobienie fryzury ,która mówi moje-włosy-same-się-tak-układają-wiem-jestem-piękna i wybycie do modnego klubu, w modnej dzielnicy z modnymi znajomymi (czyli innymi kobietami niezależnymi).
Na pewno znacie ten typ - grupka koleżanek w okolicach 30 roku życia za którymi każdy normalny facet przekręca głowę chcąc chociaż przez chwilę móc obczaić ich zgrabne tyłeczki wyćwiczone na siłowni. Tak to ona. Albo one - kobiety wyzwolone. Poznają faceta, zapraszają go do siebie na noc po czym o 6 rano następnego dnia mówią " Idę po prysznic, jak wrócę ma Ciebie tu nie być". Nie wymieniają się numerami telefonu bo nie mają czasu na randkowanie, planowanie rodziny (chociaż ich Matki ciągle trują im dupę - "A kiedy poznamy Twojego chłopaka", "Zdajesz sobie sprawę ,że mam zamiar zostać babcią jeszcze przed śmiercią, prawda?" i tak dalej... ) czy tym podobne. Role kobiet we współczesnym świecie zmieniły się diametralnie. Naszymi idolkami nie są bohaterki Seksu w Wielkim Mieście ,dla których celem życia jest wyjść za mąż i mieć gromadkę dzieci, aktualnymi wzorcami kobiety wyzwolonej są kobiety u szczytu kariery jak chociażby Anna Wintour - naczelna amerykańskiego Vogue'a - kwintesencja kobiety ,która osiągnęła wszystko o czym może marzyć kobieta wyzwolona - prestiż, pieniądze, dobrą pracę i szacunek wśród płci przeciwnej.


- K